Moja historia z językiem niemieckim zaczęła się na długo przed rozpoczęciem nauki w liceum. Wszyscy wiedzieli, że z jakiegoś powodu całkiem swobodnie operuję językiem niemieckim, dlatego też nie byłem zdziwiony, jak podczas pierwszych zajęć w liceum zachęcano mnie, bym podjął się do pisania rozszerzonej matury z języka niemieckiego. Zgodziłem się, gdyż lubię wyzwania i nie miałem, i tak nic do stracenia.  Biorąc udział w licznych konkursach językowych miałem kilkukrotnie okazję, by zdobyć tytuł laureata lub finalisty, który mógłby być przydatny podczas rekrutacji na studia. Pomimo wielu porażek, które odniosłem, nikt nigdy nie miał mi tego za złe. Zawsze powtarzano, żeby się tym nie przejmował, gdyż każdy błąd jest swego rodzaju nauką na przyszłość. Wysiłek się opłacił i ze wsparciem nauczycieli w końcu zostałem finalistą ogólnopolskiego konkursu organizowanego przez lubelską uczelnię. Koniec końców matura z niemieckiego poszła mi świetnie, ale jestem świadomy, że bez pomocy i wparcia nie zaszedłbym aż tak daleko.

Przewijanie do góry
Przejdź do treści